| Ballada operowa |
|
| | Ledwo w trzy miesiące od chwili, gdy Jerzy Fryderyk Haende1 (1685—1759) przybył do Anglii, pojawiła się już w Queens Theatre jego pierwsza londyńska opera Rinaldo. Stołeczna socjeta rozpieszczała interesującego młodego Niemca, królowa przyznała mu dożywotnią rentę, a bogate koła arystokratyczne zebrały drogą subskrypcji pięćdziesiąt tysięcy funtów na założenie nowego teatru operowego. Haendel został generalnym dyrektorem muzycznym owego przybytku, który na wzór opery paryskiej nazwany został Royal Academy of Music, gdy zaś po ośmiu latach nastąpił krach, kompozytor zainwestował dziesięć tysięcy funtów własnych oszczędności w przedsięwzięcie podobne, które w końcu okazało się równie niefortunne. Haendel napisał w Londynie około czterdziestu oper. Żadna z nich nie doczekała się więcej niż 53 przedstawień, które miała pierwsza — Rinaldo. Wszystkie odznaczają się luźną muzyczno-dramatyczną konstrukcją i dopiero nasze czasy próbują przywrócić je scenie. W okresie swego powstania cieszyły się powodzeniem zmiennym: widocznie atrakcyjność pożyczki dla zadłużonych żeńskich czy męskich primadonn bardziej wówczas decydowała o sukcesie niż wysiłki kompozytora, librecistów i reżyserów. Gdy zaś pewnego razu dwie rywalizujące ze sobą gwiazdy — La Cuzzoni i La Faustina — zaczęły wzajemnie wydzierać sobie włosy na otwartej scenie, wydawało się, iż osiągnięty został kulminacyjny punkt wszelkich oczekiwań publiczności w tym względzie. Haendel miał już dość nieustannych przykrości; stracił pieniądze, narobił sobie wrogów, operze zaś, jako gatunkowi, nie dopomógł w osiągnięciu spodziewanej wielkości. | | |