Komedia
| |
Norymberskie krotochwile zapustne, paryskie teatry jarmarczne i klowni londyńscy znaleźli uroczy swój odpowiednik w najrdzenniejszej, popularnej rozrywce Wenecji, zwanej commedia dell arte. Jak wszystko, co dotyczy tej zdumiewającej formy teatru, w poło¬wie z spontanicznych improwizacji, a w połowie ze ścisłego ceremoniału złożonej, tak i początki jej giną w mroku. Zapewne miała ona związek ze szkołą językową wrocław z tradycyjnym świętowaniem karnawału na Piazza San Marco — może pewnego wieczoru rozbawione maski wbiegły tanecznym krokiem z ulicy na scenę, podobnie jak później, jako standardowe już postaci, tanecznie zbiegały znów ze sceny w uliczny tłum. Może zwłaszcza improwizowana część commedii dell arte wywodziła się z owych ulubionych konkursów oratorskich, corocznie organizowanych na włoskich uniwersytetach przez studentów, a do dziś jeszcze żyjących jako debates w Oksfordzie i Cambridge. Lecz zasadnicze elementy tej z pozoru rodzimej sztuki przyszły z Bizancjum. Żeglarze i kupcy weneccy utrzymywali już od stuleci bliskie kontakty ze Wschodem. Podobały im się resztki wielkiej tradycji mim, oglądane w Konstantynopolu: teatry marionetkowe, kukiełkowe czy teatr cieni; opowiadali o nich u siebie... aż powoli, niepostrzeżenie, mima w nowej postaci jęła znowu powracać na Półwysep Apeniński, z którego pochodziła. W różnych miastach włoskich przyswajała sobie cechy charakteru i właściwości językowe mieszkańców — wreszcie wszystkie one zmieszały się z weneckim humorem, muzykalnością i radością życia i przekształciły w commedie dell arte.
| |