| Mimowie |
|
| | Dwa względy zadecydowały o dalekosiężnej i trwałej popularności mim. Po pierwsze nie potrzebowały one dla uzyskania efektu żadnych niemal dialogów, nie musiały tedy obawiać się mieszaniny narodów i języków, istniejącej w stale rozrastającym się imperium. Ponadto jednak, wprowadzając na scenę kobiety jako równouprawnione czy nawet suwerenne protagonistki, z naiwną zuchwałością jęły wysuwać w teatrze na pierwszy plan moment seksualny. W świecie mim mężczyznom pozostawiono przedstawianie, kobiety natomiast zaanektowały dla siebie śmiech, taniec i śpiew, noszenie przybranych złotem i perłami kostiumów i wyrafinowane odsłanianie swoich wdzięków. Od owego momentu aż do chwili, gdy widzowie teatralni mogli pod koniec każdego przedstawienia zmuszać główną aktorkę do stopniowego zrzucania odzieży i tańczenia nago — krótka już była droga. Wydobycie indywidualności aktorskiej z dawnej, greckiej anonimowości stanowiło kolejną innowację teatru łacińskiego. W Atenach w centrum akcji stał autor, będący jednocześnie swym głównym aktorem i sprawującym funkcje reżysera - nauki języka angielskiego. W Rzymie liczne nowe inscenizacje dzieł dawno już zmarłych autorów i improwizowane przedstawienia mimiczne doprowadziły do przesunięcia się sfery zainteresowań publiczności. O ile uprzednio zadowalano się napuszoną retoryką, to obecnie żądano opanowanej w pełni techniki aktorskiej, która mienić się musiała wszelkimi odcieniami, a której opanowanie wymagało wielu lat wytrwałych studiów. Jej mistrzowie wkrótce wznieśli się artystycznie, towarzysko i materialnie wysoko ponad gromadę domorosłych, przeciętnych aktorów teatralnych, dając początek wszelkiemu przyszłemu gwiazdorstwu. | | |