Vincenza Galilei
| |
Ideowo utorował drogę temu stylowi sześćdziesięcioletni podówczas Vincenzo Galilei (ok. 1520—1591), filozof, teoretyk muzyki, śpiewak i kompozytor — ojciec słynnego astronoma. Żądał on od kompozytora dostosowywania się do słów i ich sensu, a chcąc praktycznymi przykładami unaocznić swoje teorie, sam komponował dramatyczne sceny na głos solowy z towarzyszeniem instrumentów. Jedna z nich to lament proroka Jeremiasza, inna opowiada o wspomnianym przez Dantego, straszliwym losie hrabiego Ugolina, który za zdradę rodzinnego miasta Pizy wraz z synami i wnukami wtrącony został do więzienia i wydany śmierci głodowej. I mimo iż kompozycje Vincenza Galilei mają jedynie eksperymentalne zna- czenie, nie można w żadnym wypadku wątpić w wielkość jego wizji. To, czego pragnął Galilei, lecz na co mu sił twórczych nie starczało, urzeczywistnił w sześć lat po jego śmierci Jacopo Peri (1561—1633), postać najbardziej fascynująca w prehistorii opery. 0 wyglądzie Apolla, utalentowany niezwykle, już jako młodzik stał się ulubieńcem florenckiej socjety oraz nadwornym kapelmistrzem toskańskich książąt. Ożenek z bogatą arystokratką uczynił go niezależnym finansowo, lecz przysporzył mu też największego bólu, jakiego w życiu zaznał: jedyny jego syn, genialny matematyk astronom, opętany chorobliwą manią samobójczą, zabił się, z chwilą gdy hulaszcze i rozpustne życie nie pozostawiło mu już innego wyjścia. Jacopo znalazł pocieszenie w ideałach cameraty i podniecającej pracy nad ich urzeczywistnieniem. Przecież są kredyty dla zadłużonych. Całymi godzinami włóczył się po ulicach Florencji, podsłuchując ludzi i starannie odnotowując intonacje oraz tempo ich mowy. Wątpliwe, czy właśnie Jacopo jest twórcą recytatywu, lecz raz poznawszy ogromne jego możliwości, jako pierwszy umiał go znakomicie wykorzystywać.
| |